Dyskografia

Early Tapes

Rok: 2016
Wydawca: Fonografika

"Early Tapes“ Wojtka Pilichowskiego zawiera niepublikowane dotąd na płycie nagrania z lat 92 – 94. Album zawiera wiele ciekawych utworów w tym wczesne kompozycje Wojtka, w których wzięli udział między innymi: Jan Borysewicz, Jorgos Skolias, Mieczysław Szcześniak i Wojciech Morawski.Całość materiału została nagrana w czasach, gdy jeszcze w sudiach nagrań nieużywano komputerów. Album „Early Tapes“ to płyta nagrana w pełni na analogowym sprzęcie (Neave, Studer), remasteringiem zajęli się Wojciech Olszak i Grzegorz Piwkowski.To prawdziwa gratka dla fanów ambitnej muzyki.
Track List: 1.  Dzień dobry; 2.  De Be; 3. A Kind of a Night Trap; 4. Zły Anioł; 5. Zderzak; 6. Tania; 7. Za śmieszną górą; 8. Dawno temu; 9. Road Side Stone; 10. Nie moge z Tobą dłużej być

 

 


Electro Step

Rok: 2015
Wydawca: Fonografika
Czas: 79:43

Czternasta solowa płyta Wojtka pokazuje nieustanny rozwój artysty, jego wielką pasję w poszukiwaniu nowych harmonii, rytmów i brzmień. Płyta jest kolejnym oryginalnym połączeniem różnych stylistyk muzycznych, które przede wszystkim przemawiają do serca i ducha słuchaczy, otwierając nowy rozdział w gatunku Fusion. Cały album został nagrany jak za dawnych dobrych lat, w całości bez przerwy w jednym pomieszczeniu, i przy żywym udziale publiczności. Na krążku znajdują się też utwory z wcześniejszych płyt Wojtka w nowych aranżacjach i z nowym wyrazem stylistycznym.

 

 


INTRO

Rok: 2014
Wydawca: Fonografika
Czas: 60:40

"Nie obawiam się powiedzieć, że płyta INTRO jest rewolucyjna. Zdecydowałem się na pionierskie połączenie jazzu z brzmieniami gatunku elektro. Przecieram w ten sposób szlaki w muzyce fusion, w czym obficie wykorzystuję wirtuozerię instrumentalistów oraz autentyczne w swoim przekazie głosy wokalistów. W aranżacjach utworów na instrumenty elektryczne, akustyczne i wirtualne ogromną rolę odegrał Tomek Świerk, a brzmienie płyty zostało wykreowane przez Tima McDowell'a w Chartside Studio w Nowym Jorku. Zapraszam, dajcie się zaskoczyć."
Wojtek Pilichowski

 


Koncert na Zamku Kliczków

Rok: 2012
Wydawca: Fonografika
Czas: 01:11:26

Zamek w Kliczkowie pod Bolesławcem w 2011 r. był miejscem warsztatów muzycznych odbywających się w ramach Festiwalu Blues nad Bobrem. Koncert Pi-Bandu zyskał dzięki temu szczególną atmosferę, na którą złożyły się nie tylko malownicza okolica i urokliwy zamek, ale przede wszystkim słuchacze – uczestników zajęć, ich przyjaciele, znajomi oraz grupa wiernych fanów Wojtka. Ta wręcz familijna atmosfera udziela się również widzowi oglądającemu występ na DVD, szczególnie gdy rozpoczniemy seans od krótkiego filmu dokumentującego warsztaty. Na repertuar koncertu złożyły się 22 utwory. Mimo pozornych odległości pod względem stylistyki oraz czasu kiedy powstały, fuzja jest bardzo spójna. Bez wątpienia wpłynęły na to nowe aranżacje, dodane partie instrumentów klawiszowych, drugiej gitary basowej, czy saksofonu. W przekrojowym koncercie oczywiście nie mogło zabraknąć obowiązkowych punktów, jak chociażby: Bass Dance, Slap Machine, Nowe Buty, Bad Jam, Młyn dobry czy Nowe buty. Odświeżony został również skład – Wojtkowi towarzyszą: Lena Romul (saksofon, wokal), Tomasz Świerk (klawisze), Tomasz Mądzielewski (perkusja), Artur Twarowski (gitary), Mateusz Biegaj (klawisze, bas). Z zespołem Wojtka Pilichowskiego i w jego repertuarze wystąpiło również kilku uczestników warsztatów – szczęściarze, którzy mają pamiątkę w postaci solówki albo partii wokalnej na płycie Mistrza. Dodatki zawierają trzy utwory z koncertu uczestników warsztatów. Gdyby tego wszystkiego było mało, można jeszcze obejrzeć migawki z trasy i prób Pi-Bandu – tam naprawdę była (i jest) radość. Dynamiczna realizacja obrazu harmonizuje z muzyką. Na szczęście nie ma w niej zbyt szybkich zmian ujęć męczących widza już po kilku minutach, czy prowadzenia kamery w sposób, który wypada określić jako nadpobudliwość psychoruchową. Zamiast tego umiejętnie wykorzystano dłonie doświadczonych realizatorów i sporą ilość kamer stacjonarnych zamontowanych na stojakach, wózku i dźwigu. Tak jak precyzyjnie muzycy zagrali swoje partie, tak dokładnie zostały one sfilmowane i zmontowane w warstwie wizualnej. To samo oczywiście dotyczy również dźwięku – za nagranie odpowiedzialny był Łukasz Błasiński. Miks i mastering wykonał Wojtek Olszak, a w wersji 5.1 Piotr Remiszewski. Koncert został również wydany na płycie CD mieszczącej ze względów technicznych „tylko” 15 utworów, jednak dobrano je w taki sposób, że słuchacz nie odczuwa braku czegokolwiek a album utrzymuje swój wyraz. Do zamkowego koncertu wracam regularnie i z przyjemnością, choć osobiście preferuję wersję z obrazem. 
Wojtek Wytrążek


Noise Live Concert at Radio Hall

Rok: 2011
Wydawca: Warner
Czas: 01:05:07

Ależ to był wieczór!

Maestro Pilich wybrał doskonałe miejsce na zakończenie trasy promującej album „Fair Of Noise”, bo czy można sobie wymarzyć lepsze niż Trójka i nasze Studio im. A. Osieckiej? Tego wieczoru najważniejsza była muzyka z promowanego wówczas albumu, a zabrzmiała jeszcze lepiej niż ze studyjnego nagrania. Zespół wyluzowany, jak zawsze zgrany i w wyśmienitej formie. No i nasza niezawodna trójkowa publiczność – to składniki tej uczty. Na szczęście ten koncert ukazał się na płycie, do której wracam często i wtedy znów „jest radość”!!!

Czego i Wam życzę.

 Mariusz Owczarek

Program Trzeci Polskiego Radia


Fair Of Noise

Rok: 2010
Wydawca: Universal Music Polska
Czas: 49:59

Dziennikarze muzyczni mówiąc i pisząc o płytach zazwyczaj próbują jakoś zaszufladkować dany album zamykając go w ramach jednego albo kilku gatunków. Tak przecież najłatwiej opowiedzieć o muzyce. Ja jednak daleki jestem od tego, by przylepiać Wojtkowi Pilichowskiemu jakiekolwiek etykiety gatunkowo-rodzajowe. W rezultacie otrzymalibyśmy coś, co wygląda jak futerał muzyka obieżyświata – całość zwarta, ale oblepiona kolorowymi naklejkami. Zamiast tego wolę uczciwie i szczerze napisać co słyszę. Tym co najbardziej przebija się w „Fair of Noise” jest bez wątpienia pasja, różnorodność i dowcip, tak muzyczny, jak słowny zawarty w melorecytacjach (nie mylić z hip-hopem). To płyta nie tylko dla basistów – wiadomo, że oni sięgną po nią w pierwszej kolejności. Oprócz dynamicznych tematów i popisowych solówek zagranych klangiem z towarzyszeniem precyzyjnej jak szwajcarski zegarek sekcji rytmicznej, na płycie znalazły się też dwie melodyjne ballady (zaśpiewane przez Lenę Romul i Elę Stasiuk), a nawet klasycy różnych gatunków – fragmenty archiwalnych nagrań Stanisława Grzesiuka, Zbigniew Hołdys w piosence „Ludzie”. Napięcie jest umiejętnie budowane przez cały album i znajduje ujście w fajerwerku „Superstition”. Hit Stevie Wondera zaśpiewali Reggie Worthy i Hania Stach. Album powstawał w kilku studiach i połączył kilkunastu muzyków. Za realizację nagrań odpowiedzialnych jest w sumie dziewięć osób. Produkcja i ostateczny miks to wspólne dzieło Wojtka Pilichowskiego i Wojtka Olszaka, którym należy pogratulować kolejnej znakomitej płyty – spójnej brzmieniowo, różnorodnej stylistycznie, intrygującej w odbiorze.
Wojtek Wytrążek
 


Live Staryblues Festival

Rok: 2008
Czas: 01:12:12

"Pomysłodawcami nagrania i wydania tego albumu byli cudowni ludzie, którzy pomimo niewielkich środków od lat tworzą niesamowitą atmosferę koncertów festiwalowych Satyrblues. Występ mojego bandu został zarejestrowany w Tarnobrzegu w 2008 roku, jako część trasy Electric Live Tour, a utwory na tym albumie to przede wszystkim najbardziej znane kawałki z płyt Granat, Lodołamacz i Pi."
Wojtek Pilichowski


Electric Live at art.bem

Rok: 2008
Czas: 01:04:36

Płytę "Electric Live" rejestrowaliśmy w bardzo dobrym momencie działalności grupy Pilichowski Band. Byliśmy tuż po zagraniu kilkudziesięciu koncertów klubowych w całej Polsce, więc materiał był dobrze ograny, zespół świetnie zgrany i - nieskromnie mówiąc - byliśmy w bardzo dobrej formie muzycznej. Koncert ten był kolejnym występem na długiej trasie - oczywiście wyjątkowy, bo rejestrowany na potrzeby wydawnictwa CD i DVD. W sali koncertowej "Art Bem" zamontowaliśmy w zasadzie całe studio nagrań, a za sterami usiadł Łukasz Błasiński - który rejestrował wszystko wielośladowo. Ślady te dotarły potem do Woobie Doobie Studio, gdzie miałem okazję zmiksować i zmasterować cały materiał. Płyta - jak na album koncertowy - brzmi bardzo sterylnie, wręcz jak album studyjny - wszystko dzięki unikalnej akustyce sali "Art Bem". Oczywiście znakomicie reagująca publiczność dała nam masę energii, a my Im chyba sporą dawkę emocji i radości :)
Wojtek Olszak
 


Definition Of Bass

Rok: 2005
Czas: 46:17

Ryzyko w muzyce zazwyczaj określa ambicja rozumiana jako sztuka trudna w odbiorze. Życie jednak często pokazuje ze zagranie prosto, czytelnie w sposób utrzymany w nowoczesnym nurcie jest o wiele bardziej ryzykownym posunięciem. Tak było w przypadku tego albumu. 50.000 sprzedanych kopi jest dowodem ze czasem warto nie mieć na uwadze opini branżowych ale podążać za głosem tych którzy przychodzą na koncerty i własnymi potrzebami - ducha i dźwięków.


Jazzga Live

Rok: 2004
Wydawca: Fonografika
Czas: 55:16

"Zapisy koncertowe są dla mnie bardzo ważne, a Jazzga Live to mój pierwszy taki album. Taki zapis jednego dnia i miejsca to prawda o artyście i o człowieku. Dlatego trema była duża. Zaprosiłem do współpracy muzyków, z którymi wielokrotnie się sprawdziliśmy w różnych składach, m.in. w WoobieDoobie: W.Olszak, M.Dąbrówka, M.Nowakowski oraz nowego w składzie Bartka Papierza. Zarejestrowaliśmy głównie utwory znane z trzech pierwszych solowych płyt plus premierowy Bass Dance. Dobrze wyszło."
Wojtek Pilichowski


Pi

Rok: 2001
Wydawca: Pomaton


Lodołamacz

Rok: 1998


Granat

Rok: 1996
Wydawca: PolyGram


Wojciech Pilichowski

Rok: 1994
Czas: 36:02

Pierwsza moja solowa płyta, podpisana własnym nazwiskiem którą uważam za najważniejszą w dorobku każdego artysty. Nic do stracenia a głowa pełna pomysłów. Ten album to zbiór kompozycji moich i moich przyjaciół z którymi rozpocząłem swój rozdział życia jako zawodowy muzyk. Także dwa standardy których klasa jest wielką inspiracją dla kolejnych pokoleń muzyków.