Wojtek Pilichowski
Zadzwonił do mnie kiedyś niejaki Grzesiek Gałuszko z Remontu i zaproponował mi udział w koncercie Bas Top: Ścierański, Kciuk i Pilichowski. Ucieszyłem się, ale zobaczyłem, że oni mają już płyty solowe, a ja nie! Poszedłem do człowieka, który nazywał się Bogdaż Żydok i powiedziałem mu: Chodź, nagramy moją solową płytę! Wierzysz we mnie? a on powiedział: Wierzę.
I nagraliśmy - ja postarałem się o muzyków, on o studio, w tydzień przygotowałem aranżacje razem z Wojtkiem Olszakiem i Markiem Bychawskim, w ciągu następnego tygodnia nagraliśmy i zgraliśmy materiał w studiu Winicjusza Chrósta.
Okładka może nie jest zachwycająca, ale może to dlatego, że powstała w firmie zajmującej się głównie produkcją etykiet na wina...













