Ale jak?
Należy oczywiście pamiętać o wytłumieniu sali - mówiliśmy uż o tym wcześniej.
Obroty
Bardzo ważne jest, aby ćwiczyć wolno. Na przykład numer który gramy w tempie 120 sekcja rytmiczna powinna ogrywać w tempie 80. Cały, od początku do końca, do znudzenia. Podkręcamy obroty małymi kroczkami, tylko wtedy, gdy gramy już bezbłędnie. Im bliżej właściwego tempa - tym kroczki mniejsze... Po paru tygodniach takiej męki dochodzimy do celu i okazuje się, że warto go zagrać o 5 albo nawet 10 jednostek szybciej, żeby wracając po jakimś czasie do normy poczuć luzik, osadzenie i spokój.
Wycinki
Ćwiczymy fragmenty utworów. Te trudne, kłopotliwe, niedopracowane. Zaczynamy cztery takty przed, kończymy cztery takty po, zapętlamy. Zaczynamy oczywiście wolno, stopniowo zwiększając tempo.
Zajęcia w podgrupach
Obowiązkowo ćwiczymy w podgrupach: perkusista z basistą, gitarzyści ze sobą, wokal z chórkami. Do tego nie zawsze potrzebna jest sala prób, można ćwiczyć w domu.
Hitler musi być...
W zespole niezbędny jest lider - to nie żart! Demokracja w sztuce to początek końca. Ktoś musi zdecydowanie wiedzieć, czego chce... Grałem kiedyś w zespole Pumex, w którym lidera nie było. Pewnego dnia przyszedł Baba (perkusista) i powiedział, że rozmawiał ze swoim starszym bratem i dowiedział się, że w zespole musi być lider, więc on od dzisiaj będzie liderem. Dobra... Na następnej próbie Dziadu (gitarzysta) nie chciał czegoś zagrać, więc Baba powiedział: Jak nie zagrasz, to ci zaj..... w łeb! I Dziadu zagrał... Niestety - zespół składał się wyłącznie z mieszkańców warszawskiej Pragi, więc jego karierę zakończyła bójka moja i Baby.
Czy grać na konkursach?
Zdecydowanie TAK. Potraktujcie przegląd czy konkurs jak normalny koncert - nic nie stracicie, dużo zyskacie. Nawet, jeśli nie zajmiecie punktowanego miejsca. Należy jedynie pamiętać, że w jury konkursów zasiada najczęściej tzw. loża szyderców, więc warto mieć w repertuarze choć jeden standard, by odnieść się swoją wiedzą i umiejętnościami do znanych wszystkim historii. Przykra informacja: weryfikując poziom kapel na różne przeglądy stwierdzam, że najbardziej żenujący poziom prezentują zespoły warszawskie.













